
Panel logowania
Następny mecz
Ostatni mecz


Faza/kolejka: 6. kolejka Ligi Mistrzów
Stadion: Vicente Calderon
Tabela | Terminarz | Raporty
| 1. | FC Barcelona | 14 | 36 | 35-9 |
| 2. | Real Madryt | 13 | 31 | 31-11 |
| 3. | Valencia CF | 13 | 28 | 25-13 |
| 4. | Sevilla FC | 13 | 27 | 24-11 |
| 5. | Deportivo | 13 | 25 | 18-15 |
| 6. | Mallorca | 13 | 24 | 26-16 |
Polecamy
Zwyciężyli! Teraz wszystko w ich rękach...
18-05-2009 21:38, Bartek Kalinkowski, źródło: goal.com
Teraz już wszystko zależy od piłkarzy Abela Resino. We wczorajszym spotkaniu drużyna Atletico pokonała Valencię 1:0 po rzucie karnym, który pewnie wykorzystał Diego Forlan. Oznacza to, że "Los Colchoneros" zajmują 4. miejsce w ligowej tabeli, co daje im prawo gry w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Goście rozpoczęli to spotkanie bardzo agresywnie, jednak ataki osamotnionego Davida Villi nie stwarzały większego zagrożenia. Inaczej było w przypadku dwójki napastników, jaką dysponował zespół z Vicente Calderon. Para snajperów w czerwonobiałych koszulkach doskonale rozbijała defensywę "Nietoperzy".
Niedługo po rozpoczęciu śmiałe ataki zaczął przeprowadzać Aguero. "El Kun" z bardzo dobrej strony zaprezentował się w 29. minucie, ale nie zdążył strzelić bramki, bo Cesar nieczysto interweniował. Argentyńczyk nie wpakował więc piłki do siatki, za to wywalczył rzut karny. Do piłki pewnie podszedł Diego Forlan i po chwili kibice zobaczyli pierwszego gola. Dla urugwajskiego piłkarza było to 28. trafienie w lidze.
Jak wiadomo zespół z Mestalla musiał radzić sobie bez kreatywnego Davida Silvy i jego brak był szczególnie widoczny na boisku. Mimo to w ostatnich minutach pierwszej połowy Mata mógł wyrównać, ale jego strzał został sparowany przez Leo Franco.
Druga połowa zaczęła się od natarcia Atletico. Najpierw Simao został w ostatnim momencie powstrzymany przez Maduro, a niedługo potem dogodnej sytuacji nie wykorzystał Sergio Aguero, który i tak rozegrał bardzo dobre spotkanie.
Następnie serca kibiców na Vicente Calderon zamarły, gdy Perea niemal pokonał własnego bramkarza głową. Wiadome było już od początku, że Valencia szczególnie groźna będzie grając z kontry.
Aguero chciał wymusić jeszcze jeden rzut karny, lecz sędzia dostrzegł, że był to teatralny upadek Argentyńczyka i pokazał mu żółtą kartkę. Chwilę później "El Kun" próbował prostopadle podawać do Forlana, ale Cesar po raz kolejny był na miejscu i zdołał przeciąć wybitne podanie.
Pod koniec okazję miał jeszcze David Villa, jednak nie zdołał jej wykorzystać. Po ostatnim gwizdku w Madrycie rozpoczęło się szaleństwo.
Atletico zwycięża i na dwie kolejki przed końcem zajmuje 4. miejsce w Primera Division. Co prawda „Nietoperze” tracą do nich tylko dwa oczka, ale mają jeszcze przed sobą potyczkę z silnym Villarrealem, który nadal liczy się w walce o Champions League, oraz z Bilbao. Z tymi ostatnimi zespół „Los Rojiblancos” zagra w najbliższy weekend. Wszyscy oczekujemy zwycięstwa.
Atletico Madryt 1:0 Valencia
29 min. Forlan (rzut karny)
Atletico Madryt: Leo Franco; Ujfalusi, Álvaro Domínguez, Pablo Ibáńez, Pernía; Paulo Assunçăo, Raúl García, Maxi (Miguel de las Cuevas, 86), Simăo (Sinama-Pongolle, 77); Forlán and Kun Agüero (Camacho, 96)
Valencia CF: César; Miguel, Albiol, Maduro, Alexis; Albelda, Baraja (Joaquín, 62), Edú (Michel, 81), Pablo Hernández (Morientes, 72); Mata and Villa.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze















Brak komentarzy