
Panel logowania
Następny mecz
Ostatni mecz


Faza/kolejka: 6. kolejka Ligi Mistrzów
Stadion: Vicente Calderon
Tabela | Terminarz | Raporty
| 1. | FC Barcelona | 14 | 36 | 35-9 |
| 2. | Real Madryt | 13 | 31 | 31-11 |
| 3. | Valencia CF | 13 | 28 | 25-13 |
| 4. | Sevilla FC | 13 | 27 | 24-11 |
| 5. | Deportivo | 13 | 25 | 18-15 |
| 6. | Mallorca | 13 | 24 | 26-16 |
Polecamy
Liga Mistrzów nasza! Atletico 3:0 Almeria
30-05-2009 22:58, Patryk Święcicki, źródło: własne
Atletico Madryt do tego, by osiągnąć przedsezonowy cel, musiało przynajmniej zremisować. Tylko jeden punkt dzielił drużynę „Los Colchoneros” od zapewnienia sobie udziału w kwalifikacjach do Champions League w przyszłym sezonie.
Podopiecznym Abela Resino przyszło się zmierzyć z Almerią na Vicente Calderon. Przeciwnik niewątpliwie do ogrania, jednak wiemy, jakie niespodzianki otrzymywaliśmy od naszych piłkarzy. Mimo wszystko, bądźmy optymistami. Liczymy oczywiście na zwycięstwo, bo jeśli gra się na remis, zawsze się przegrywa.
W pierwszym spotkaniu w tym sezonie, mecz zakończył się remisem 1-1. Czy teraz będzie podobnie? Tymczasem zapraszamy do obejrzenia skrótu z meczu, który został rozegrany w styczniu tego roku.
Początkowo brakowało podbramkowych sytuacji. Obie drużyny atakowały, jednak gra toczyła się głównie w środkowej części boiska, a jeśli któryś z zespołów poważniej zagrażał rywalowi, to było to przede wszystkim Atletico Madryt.
Wynik po niemrawym początku uległ w 19. minucie, kiedy to wspaniałą akcję przeprowadził Sergio Aguero, oszukując obrońcę Almerii serią zwodów, a następnie oddając świetny strzał tuż pod poprzeczkę lewą nogą.
Kilka minut później kolejną szansę miał Argentyńczyk, kiedy to po podaniu Diego Forlana piłkę najpierw odbił obrońca, strzelając wprost w swojego bramkarza. Niestety „Kun” nie trafił czysto w piłkę i ta przeleciała tuż koło słupka bramki strzeżonej przez portero Almerii.
Po kolejnych akcjach „Los Rojiblancos” musiała paść kolejna bramka. Po tym, jak faulowany był jeden z zawodników Atletico, podyktowany został rzut wolny. Futbolówkę w pole karne dośrodkowywał Maxi Rodriguez, a wynik podwyższył Raul Garcia, strzelając bramkę głową.
Podopieczni Abela Resino w dalszej części spotkania nadal byli zmartwieniem obrońców Almerii. „Los Colchoneros” cały czas atakowało, chcąc podwyższyć wynik meczu. Bardzo aktywny był nie tylko Forlan i Aguero, ale także Maxi oraz … Pernia.
Właśnie były gracz Getafe miał szansę na strzelenie bramki w 37 minucie, kiedy po podaniu naszego kapitana mocno huknął zza pola karnego, jednak ostatecznie piłka nie znalazła drogi do bramki, szybując kilka metrów ponad nią.
Kolejne minuty nadal upływały pod znakiem ataków Atletico. Trzeba przyznać, że piłkarze z Madrytu bez problemu przedostawali się pod bramkę drużyny prowadzonej przez Hugo Sancheza, co rusz, stwarzając sytuacje strzeleckie.
W 43 minucie świetną szansę na strzelenie 32. bramki w sezonie miał Diego Forlan. Urugwajczyk po podaniu Aguero złożył się do strzału przewrotką, jednak piłka nie leciała nawet w światło bramki. Trzeba jednak przyznać, że gdyby Forlan zdobył gola, byłaby to niewątpliwie ozdoba tego spotkania.
Trzy minuty później w genialnej sytuacji znalazł się Alvaro Negredo. Najlepszy strzelec Almerii w tym sezonie wyszedł sam na sam z Leo Franco, jednak ostatecznie nie doszedł do piłki, ponieważ niefortunnie się poślizgnął i nie zdołał oddać strzału.
W pierwszej połowie spotkania niepodzielnie przeważało Atletico. Drużyna Abela Resino cały czas ostrzeliwuje bramkę strzeżoną przez Diego Alvesa. Trzeba pochwalić Mariano Pernię (tak, właśnie jego) za bardzo dobrą grę w pierwszej odsłonie tego meczu. Defensor bardzo dobrze spisywał się w defensywie, włączając się co rusz w akcje zaczepne.
W 49 minucie … trudno to opisać. Coś fantastycznego! Po prostu bramka z niczego, nikt się nie spodziewał, że tak się to skończy. Diego Forlan zdobył swojego 32. gola w sezonie, oddając fantastyczny strzał lewą nogą zza pola karnego. Portero Almerii, Diego Alves, był w tej sytuacji po prostu bezradny.
Sześć minut później szansę na zdobycie kolejnej bramki dla „Los Colchoneros” miał Maxi Rodriguez, kiedy to otrzymał piłkę tuż przed polem karnym, dynamicznie w nie wbiegając. Ostatecznie jednak Diego Alves nie miał problemów z obronieniem strzału.
Dalsza część spotkania upływała pod znakiem wzajemnych ataków obu ekip. Właściwie można powiedzieć, że gra toczyła się od bramki do bramki. Almeria zdobyła nawet bramkę, jednak nie została ona uznana, ponieważ wcześniej odgwizdano pozycję spaloną Negredo.
W 74. minucie świetną szansę na podwyższenie wyniku miał Sergio Aguero, kiedy to otrzymał piłkę tuż przed polem karnym. Ostatecznie jednak nie zdołał ograć defensorów przeciwnika i Vicente Calderon nie wybuchło ponownie radością.
Dokładnie minutę później szansę na zdobycie swojego 33. gola w sezonie miał Diego Forlan, jednak jego strzał głową nieznacznie poszybował nad poprzeczką bramki strzeżonej przez golkipera Almerii.
W 81. minucie spotkania wynik na 4:0 mógł podwyższyć wprowadzony kilka minut wcześniej Luis Garcia. Skrzydłowy bardzo dobrze zwiódł obrońcę rywali, jednak jego strzał pozostawiał wiele do życzenia i akcja ostatecznie zakończyła się niepowodzeniem.
Do końca spotkania nie wydarzyło się nic ciekawego. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 i Atletico Madryt jest już pewne udziału w przyszło sezonowych kwalifikacjach do Champions League. Za występ w tym spotkaniu trzeba niewątpliwie pochwalić cały zespół, ponieważ walczyli o każdą piłkę.
Teraz trzeba dobrze przygotować się na spotkania do Champions League, ponieważ nie będzie łatwo. Tym razem możemy trafić na zespoły pokroju Fiorentiny, czy Arsenalu. Oczekujemy także wzmocnień, ponieważ jest nam potrzebny, co najmniej porządny rozgrywający.
W każdym razie, dziękujemy za cały sezon, który był przepełniony nie tylko wspaniałymi zwycięstwami, ale także przykrymi porażkami. Mimo wszystko, jesteśmy z Wami, bo Atletico jest dla nas wszystkim!
Aupa Atleti!
Sędzia: Delgado Ferreiro
Atletico Madryt 3-0 Almeria CD
1:0 - "Kun" Aguero 19' [strzał pod poprzeczkę]
2:0 - Raul Garcia 27' [bramka zdobyta głową po dośrodkowaniu Maxiego]
3:0 - Diego Forlan 49' [strzał zza pola karnego]
Atlético Madryt: Leo Franco; Heitinga, Pablo Ibáńez, Ujfalusi, Pernía; Paulo Assunçăo, Raúl García, Maxi (Miguel de las Cuevas, 70), Sinama Pongolle (Luis García, 61); Forlán (Ignacio Camacho, 86) i Kun Agüero.
Almería: Diego Alves; Bruno, Santi Acasiete, Pellerano, Mané; Iriney, Soriano (Julio Álvarez, 56); Juanma Ortiz (Nieto, 58), Piatti, Crusat (José Ortiz, 75); Negredo.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze















Administrator
OFFLine
Komentarzy: 27
Cieszy zwycięstwo. Piękny gol Forlana i Pichichi jego ;]
« poprzednia 1 następna »